Jakub Brandt
02 Apr
02Apr

Na przełomie maja i czerwca 2023 roku otrzymałem od mojego księdza Proboszcza pewien wiersz zatytułowany "Matko Boża Tulecka". Był to wiersz, który napisał p. Bolesław Mencel dla sanktuarium maryjnego w Tulcach, gdzie mam przywilej posługiwać jako organista liturgiczny. Nie zastanawiając się długo, postanowiłem napisać do tego wiersza muzykę, by utwór stał się swego rodzaju pieśnią towarzyszącą nie tylko parafianom, ale i pielgrzymom przychodzącym do naszego kościoła. Zapraszam Was w kulisy powstania tejże pieśni.

Początki

Mimo, iż decyzję o napisaniu muzyki do wiersza podjąłem błyskawicznie, to jednak do rzeczywistej realizacji potrzebowałem trochę czasu, bo około trzech tygodni. Rozpoczynały się wakacje, a zatem był to czas ślubów, jubileuszy, pielgrzymek, prymicji naszego diakona oraz bierzmowania w mojej parafii. Wreszcie nadeszła druga połowa czerwca i w końcu wolna sobota. To ten dzień! Siadam do pianina i tworzę muzykę do wiersza!

Charakterystyka utworu

Zanim usiadłem do komponowania, musiałem zapoznać się z całym wierszem - jego tematyką, charakterem, akcentami, wydźwiękiem oraz innymi detalami, jak chociażby układem rymów i liczbą sylab w każdym wersie. Od samego początku wiedziałem, że utwór będzie się rozpoczynał od przedtaktu, gdyż tak właśnie został zaakcentowany pierwszy wers.

Wybór tonacji

Jak sami zobaczycie, wiersz jest napisany w radosnym tonie, dlatego od razu wiedziałem, że utwór napiszę w tonacji durowej. Pod uwagę brałem tonacje, takie jak C-dur, G-dur, D-dur oraz F-dur. Są to tonacje, w których najlepiej mi się improwizuje i czuję się w nich najbardziej swobodnie. Chciałem, aby utwór leżał w zakresie dźwięków, które są do zaśpiewania przez statystycznego wiernego, a zatem od A małego do C dwukreślnego. Próbowałem różnych wersji i różnych podejść, ale ostatecznie wybór padł na tonację G-dur.

Właściwe metrum

W polskich śpiewach liturgicznych przeważają przede wszystkim dwa warianty metrum - 4/4 oraz 3/4. W moim przypadku wiedziałem, że metrum musi być jak najłatwiejsze, ponieważ melodia musi być łatwa do zapamiętania i powtórzenia. Dlatego właśnie zdecydowałem się na metrum 4/4.

Charakter melodii

Jak sami możecie się przekonać, wiersz ma charakter radosny, dlatego również melodia powinna taka być. Nie dość, że zdecydowałem się na tonację durową, to dodatkowo w melodii znaleźć można liczne skoczne fragmenty. W pieśni występują interwały seksty małej czy też kwarty czystej, co dodatkowo podkreśla radosny i nawet trochę "pielgrzymkowy" charakter pieśni.

Problemy podczas kompozycji

Oczywiste jest, że nie wszystko podczas komponowania szło zgodnie z planem. Podstawowym problemem było to, że poszczególne wersy wiersza różniły się liczbą sylab. Nie można więc było zrobić tego, co znamy z tradycyjnych pieśni kościelnych - rozpisać trzy zwrotki i każdą z nich zaśpiewać na tę samą melodię. Postanowiłem więc zrobić z tych trzech zwrotek jedną całość. Utwór ma powtarzające się schematy i punkty, jednak żaden z nich nie powtarza się 1:1. Postąpiłem tak, ponieważ chciałem jak najlepiej oddać klimat oraz specyfikę wiersza w jego poszczególnych fragmentach.

Kulisy pracy

Całą pieśń tworzyłem przy pianinie, na którym lata temu grał mój dziadek. Podczas kompozycji nie korzystałem z żadnego programu muzycznego, po prostu metodą prób i błędów nagrywałem wszystko na dyktafon w telefonie, by żaden fragment, żaden interwał i żadna myśl muzyczna nie uciekły. Gdy wszystko zebrałem w jedną całość i opracowałem pieśń "na gotowo", dopiero wtedy usiadłem do komputera i rozpisałem utwór w programie MuseScore. Umożliwiło mi to przetworzenie nut na format PDF. Cały proces komponowania zajął mi jedno popołudnie.

Czy pieśń mogę zagrać w czasie liturgii?

Zapewne zastanawiacie się czy pieśń może zostać wykonana w czasie liturgii. Otóż... nie! Nie wystosowałem jeszcze odpowiedniego pisma wnoszącego o przyznanie imprimatur i patrząc na specyfikę całego utworu, miałbym niewielkie szanse na otrzymanie takiego pozwolenia. Chodzi tutaj o cały utwór w warstwie tekstowej i muzycznej. Pieśń nie porusza dogmatów. Utwór stanowi subiektywne przeżycia autora wiersza związane z sanktuarium pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Tulcach. Oznacza to, że nie przejawia podstawowych założeń pieśni liturgicznej przeznaczonej do użytku w czasie Mszy Świętej lub nabożeństwa.

Nie zmienia to jednak faktu, że pieśń może być wykonywana zarówno przed, jak i po liturgii, co niejednokrotnie już praktykowałem.


©Jakub Brandt 2025


Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.