Coś, co dzisiaj znamy pod nazwą „copywriting” towarzyszy mi odkąd pamiętam. Już będąc w podstawówce, mając zaledwie 9–10 lat, prowadziłem bloga o moich ulubionych filmach i serialach. Kilka lat później, jako zagorzały kibic, zacząłem pisać o FC Barcelonie, a będąc w technikum zacząłem prowadzić bloga o logistyce. Widząc, jak przyjemne jest dla mnie pisanie tekstów oraz jak dużym zainteresowaniem cieszą się te treści w sieci, postanowiłem wejść w dziedzinę copywritingu na całego i mniej więcej od 4 lat moja praca zawodowa opiera się przede wszystkim na tworzeniu angażujących treści marketingowych.